The Beatles: Ranking ich albumów od najgorszego do najlepszego

The Beatles | Hulton Archive / Getty Images

Beatlesi są powszechnie uważani za najważniejszą grupę muzyczną XX wieku, ale nawet niezależnie od ich historycznego znaczenia, ich oryginalna twórczość jest nieskończenie słyszalna. W ciągu zaledwie ośmiu lat w latach 60. Fab Four wydał ciąg 11 studyjnych płyt LP - więcej, jeśli policzysz ścieżkę dźwiękową i muzykę do filmu animowanego Żółta łódź podwodna lub EP rozszerzony na LP do amerykańskiego wydania Magiczna, tajemnicza wycieczka, oba zostały wykluczone z tej listy, aby uniknąć komplikowania rzeczy - bez wydawania prawdziwego niewypału.



Ich twórczość pełna jest melodyjnie bogatych klasyków i często zapomnianych klejnotów, które pokazują, dlaczego pozostają tak ekscytującą, genialną muzyką i kulturą po około 50 latach od popularności. Niemożliwe jest uszeregowanie tych ukochanych albumów w sposób, w jaki wszyscy mogą się zgodzić, więc oto nasza czysto subiektywna lista albumów studyjnych Beatlesów, od najgorszych do najlepszych.



11 Beatlesi na sprzedaż

Beatlesi na sprzedaż może być uważany za znaczący kryzys w The Beatles, ponieważ na albumie uznany Fab Four cofnął się w pisaniu piosenek, oddając hołd niektórym z ich wpływów dzięki sześciu utworom z 14 okładek. Okładki są kompetentne, ale blade w porównaniu do kilka najważniejszych albumów, w tym ballada McCartneya „Follow the Sun” i natychmiastowy klasyczny „Eight Days a Week”. Beatlesi na sprzedaż to wręcz złe, ale nie ma też nic wielkiego, co czyni go najsłabszym wysiłkiem Beatlesów.

10 Z Beatlesami



Kontynuacja przełomowego sukcesu ich niezwykle popularnego pierwszego albumu w Wielkiej Brytanii, Z Beatlesami ma ciemną okładkę reklamującą poważniejszą stronę młodej grupy. Niestety, pisanie piosenek nie świeci tak jasno, jak przy ich pierwszym wysiłku, ponieważ zespół jest osaczony przez sześć zapomnianych coverów. Większość piosenek jest solidna, ale ma kilka oporów, a albumowi brakuje tyle samo melodyjnego blasku, co ich pierwszy wysiłek, z godnymi uwagi wyjątkami, takimi jak „All My Loving” i prowadzony przez Ringo „I Wanna Be Your Man”.

9 Wsparcie!



Ścieżka dźwiękowa do ich drugiego filmu fabularnego, Wsparcie! zawiera część dobrze zapamiętanych klasyków („Ticket to Ride”, „Yesterday”, „Just Just Seen a Face”, utwór tytułowy) i często zapomniane klejnoty („You Have To Hide Your Love Away, „The Night Before”, „Tell Me What You See”), w większości z niespotykanym naciskiem na delikatne melodie folk rocka. Ten wyjątkowy wątek sprawia, że ​​album jest świetny, ale jest on obciążony kilkoma nieinspirowanymi utworami („Another Girl”, „Youre Going to Lose That Girl”, „Dizzy Miss Lizzy”), które przypominają Beatlesi na sprzedaż zamiast wskazywać na ich dojrzałą dojrzałość w pisaniu piosenek.

8 Proszę proszę ja

Eksplozja nieoczekiwanego blasku zwiastowała nadejście Fab Four dzięki temu energetycznemu wydawnictwu z 1963 roku, które do dziś wydaje się odświeżająco nowe.Proszę proszę ja w przewidywalny sposób brakuje mu wyrafinowania przyszłej produkcji zespołu, ale nadal wydaje się, że fala stłumionego geniuszu melodycznego właśnie została uwolniona, ponieważ czteroczęściowy niemal nieświadomie potyka się o zwodniczo prostych, zakaźnych hakach niesamowitego otwieracza ” Widziałem ją stojącą tam ”na zakończenie ich najlepszej okładki„ Twist and Shout ”.

7 Niech będzie

Wydany dopiero po oficjalnym podziale Beatlesów, Niech będzie jest wynikiem serii trudnych nagrań, które mają przywrócić Beatlesów do podstaw po kilku albumach poświęconych bardziej eksperymentom studyjnym. Niech będzie brzmi nietypowo surowo dla Beatlesów bez bieżnikowania ich wcześniejszego materiału. Zamiast tego utwory takie jak „Get Back” i „Have Got a Feeling” odzwierciedlają bardziej uduchowioną, muzycznie wykonaną stronę zespołu, podczas gdy utwory takie jak „Across the Universe” i „Let It Be” dają członkom solo czas na zabłysnięcie sam. Czasami natrętna produkcja Phila Spectora osłabia Let It Be jako całość, podobnie jak włączenie niedokończonych utworów, takich jak „Dig It” czy nawet „One After 909”, a nie strona B, jak „Don't Let Me Na dół.'

United Airlines nie przestrzega zasad dotyczących lotów

6. Ciężka noc

Trzeci album Beatlesów i ścieżka dźwiękowa do ich pierwszego filmu mniej więcej dopracowały wczesne, czteroczęściowe pop-rockowe brzmienie z ciągiem chwytliwych melodii, ożywione skromnym, ale precyzyjnym pięknem. Ciężka noc jest dobrze wyważony między zaraźliwymi eksplozjami muzyki, takimi jak „Can't Buy Me Love” i „I Should Have Know Better”, a wolniejszymi, bardziej szczerymi i dojrzałymi emocjonalnie wysiłkami, takimi jak „And I Love Her” lub przyszłościowymi „Things We Powiedział dzisiaj. ”Na szczęście, po udoskonaleniu swojego wczesnego brzmienia, wkrótce zapuścili się na bardziej ambitne terytorium.

5 The Beatles (Biały album)

Album zatytułowany „The Beatles” reprezentuje zespół w najwyższym stopniu rozpadający się, ponieważ każdy członek wnosi własne utwory, które można zidentyfikować, często bez współpracy między członkami. Powstały podwójny album jest niewątpliwie rozczłonkowanym bałaganem solowych kawałków połączonych razem, niektóre w pełni wymyślone, a inne bardziej na wpół wypalone, takie jak „Wild Honey Pie” lub „Why Don't We Do It in the Road?” Niemniej jednak dziwne eksperymenty są często tak samo fascynujące, jak przyjemne, podczas gdy inne są ich najwspanialszym wysiłkiem wszechczasów („Powrót do ZSRR”, „Podczas gdy moja gitara delikatnie płacze”, „Seksowna Sadie”), dając fanom szansę przeżycia każdego kroku eksperymentuj, z których każdy Beatle był ciekawy.

4 Rubber Soul

Wielu uważa Rubber Soul być najlepszym albumem Beatlesów, skrzyżowaniem bardziej skromnej wrażliwości melodycznej z ich wczesnych wysiłków i niesprawdzonych ambicji ich późniejszych. Rubber Soul osiąga idealną równowagę przez większość czasu, reprezentując zespół jako spójną całość, jednocześnie pozwalając McCartneyowi i Lennonowi błyszczeć jako własne odrębne jednostki z takimi wszechczasami jak „In My Life”, „Girl”, „Norwegian Wood” ”I„ Looking Looking You ”. Kilka dobrych, ale nie świetnych piosenek utrudnia mi wysiłek, w tym brzydko brzmiący„ Run for Your Life ”i głupiutki„ Drive My Car ”.

3) Sierżant Zespół Lonely Hearts Club Peppera

Po eksperymentach w studio na Mieszać i Rubber Soul, The Beatles mniej więcej porzucili swoje wczesne brzmienie dla nowego utworu skupionego na popowych utworach ułożonych przy użyciu wielkich orkiestrowych stylów produkcji, które podnoszą ich umiejętności pisania piosenek na nowy poziom. Koncepcja fikcyjnego zespołu dała członkom licencję, której potrzebowali, aby odkrywać nowe ścieżki, w tym niesamowitą skałę utworu tytułowego, trippy cyrkową opłatę „Being for Benefit of Mr. Kite” i epicką piosenkę „A Day in the Life. ”Podobnie jak w przypadku wielu albumów Beatlesów, kilka utworów po prostu nie może utrzymać tego samego wysokiego standardu - najgorszymi sprawcami są tutaj głupie słowa Paula„ When I'm Sixty Four ”i„ Good Morning Good Morning ”.

2) Abbey Road

Chcąc zapewnić sobie właściwy odbiór, The Beatles podzielili swój ostatni album na dwie części. Pierwszy składa się z serii pełnoprawnych piosenek, które zawierają niektóre z ich najbardziej ukochanych nagrań, prezentujące wszystkich czterech członków u szczytu ich potęgi - posłuchaj „Something”, „I Want You (She's So Heavy)”, „Oh ! Kochanie ”i„ Ogród ośmiornicy ”za smak umiejętności pisania piosenek każdego członka. Druga strona zaczyna się od kilku bardziej wymyślonych piosenek, zanim staje się legendarnym zestawem przeciwności losu, przypominającym Biały album, połączone razem, aby stworzyć pięknie połączoną mozaikę wszystkiego, co jest Beatlesów, od głupiego „wrednego pana Mustarda” po naprawdę wpływowy odcinek końcowy od „Złotych drzemek” do „Jej Królewskiej Mości”.

1. Mieszać

Wielu się zbliża, ale nikt nie jest w stanie utrzymać równowagi, jaką The Beatles osiągnęli dzięki wysiłkowi z 1966 roku Mieszać, których piosenki są zapowiedzią przyszłościowego studia zespołu, jednocześnie utrzymując wiele piosenek w prostym składzie. Większość piosenek wydaje się wymyślać własne dźwięki na własnych warunkach, od psychedelicznej nieziemskiej „Tomorrow Never Knows” po przesiąkniętą smyczką produkcję „Eleanor Rigby” i prosty, ale wyraźny dźwięk gitary w „She Said She Said” . ”W zestawie nie ma śmierdzącego, a każdy utwór ma swój własny smak, który tworzy własny świat, jednocześnie przyczyniając się do ogólnej estetyki.

Śledź Jeff Rindskopf na Twitterze @jrindskopf

SprawdzićŚciągawkana Facebooku!